Noworoczne postanowienia …

… chyba wszyscy mamy podobne. Albo nie mamy ich wcale.

Święta coraz bliżej

Nauczycielom, na poprawę humoru

Wpis, który mnie rozbawił … do łez.

http://www.kobietaniezwykla.pl/2014/09/dlaczego-rzuciam-prace-w-szkole.html

Język obcy od kołyski? Dylemat wielu rodziców

Rodzice maluchów na każdym kroku bombardowani są informacjami typu: „Twoje dziecko od najmłodszych lat powinno uczyć się języka obcego”. Najlepiej angielskiego oczywiście, bo najbardziej przydatny. I szkoły językowe, i przedszkola, i żłobki oferują takie lekcje. I jak tu nie mieć wyrzutów sumienia, gdy Twoje dziecko poznaje tylko język ojczysty, a po angielsku nie policzy nawet do trzech. Niewiele jest głosów zalecających umiar i rozwagę w tej kwestii, jak np. ten artykuł

http://www.gazetalubuska.pl/styl-zycia/dziecko/art/7919532,zbyt-wczesna-nauka-jezyka-obcego-moze-dziecku-zaszkodzic,id,t.html

lub poniższy wpis na blogu

http://wittamina.pl/angielski-dla-dzieci/

Z wieloma argumentami tutaj podanymi w pełni się zgadzam. Rozumiem, gdy dziecko uczy się języka obcego od jednego z rodziców. Sama znam takie dzieci, które mieszkając w środowisku anglojęzycznym świetnie mówią po polsku. Uczą się tego języka tylko od jednego z rodziców, w tym przypadku od swoich mam – Polek mieszkających w UK.

O maturze słów kilka

Co jakiś czas pojawiają się krytyczne głosy na temat egzaminu maturalnego. Nie jestem egzaminatorem CKE, aby móc wypowiadać się na temat praktyk stosowanych podczas sprawdzania prac. Tym bardziej zainteresował mnie artykuł dra Jacka Rysiewicza, pracującego na Wydziale Anglistyki UAM. Przyjrzał on się mianowicie wynikom egzaminu i doszedł do, niestety, niezbyt optymistycznych wniosków.

php