Czy dzieci rzeczywiście „łapią” język?

Obserwując zmagania moich synów z językiem ojczystym już dawno doszłam do wniosku, że nauka języka wcale nie jest szybkim i łatwym procesem. Starszy zaczął wypowiadać pierwsze słowa w wieku dwóch lat (pierwsze słowo „owa” – woda). Bardzo dużo rozumiał, ale nie mówił. Młodszy, 18 miesięcy, jest bardziej „rozmowny” („kia” to kotek, „pa” – spać, „brum” – samochód, mama, tata) i rozumie bardzo dużo. Mam wrażenie, że to starszy brat skutecznie mobilizuje go do mówienia. Powszechnie wiadomo, że dzieci „łapią” język i przyswajają go bez trudu. A moje wnioski są całkiem inne. Więc jak to jest naprawdę z tymi dziećmi?

Pomysłownik z języka niemieckiego – pean na cześć zeszytu

Zeszyt szkolny – kiedyś niezastąpiony w uczniowskim plecaku, zmora uczniów brzydko piszących i zapominalskich. Zeszyt trzeba było mieć na każdej lekcji i starannie prowadzić. Oceniana była nie tylko jego zawartość, ale też estetyka. Obecnie zeszyt traktowany jest często jak zbędny dodatek. Wiedza jest w książce, zadania utrwalające w ćwiczeniówce. A co w zwykłym zeszycie? Jego ranga spadła po wprowadzeniu zeszytów ćwiczeń. Służy do zapisywania pracy domowej i przepisywania pojedynczych informacji z tablicy. Czy i do czego zeszyt jest jeszcze potrzebny?

Niemiecki dla opiekunek cd. – nauka słownictwa

Jak już pisałam w poprzednim poście, moi kursanci – przyszłe opiekunki i opiekunowie muszą przyswoić w ekspresowym tempie dużą dawkę słownictwa. Co pomaga?

Niemiecki dla opiekunek – nauka inna niż w szkole

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami swoimi doświadczeniami, które zdobyłam jako lektorka języka niemieckiego na kursach dla opiekunek osób starszych. Z pewnością nauczanie na tego typu kursach różni się od nauczania szkolnego. Kim są moi uczniowie?

Dydaktyczny recykling

Motywacja wewnętrzna to klucz do opanowania języka. Odnoszę wrażenie, że nauczyciele dzielą się dwie grupy: tych, którzy chcą motywować i tych, którym to tak naprawdę obojętne. Okazuje się, że wyjście poza podręcznik, magnetofon i szkolną ławkę wcale bądź niewiele kosztuje. Wymaga jednak czasu i chęci. Czasem niewielka zmiana może zdziałać cuda: wzbudzi zainteresowanie, przyciągnie uwagę, zaangażuje ucznia a to już naprawdę dużo. Takich pozytywnych bodźców potrzeba jednakże dużo, aby móc pozytywnie wpłynąć na zmianę nastawienia do nauki danego języka. Internet aż kipi od pomysłów dydaktycznych, dzisiaj ja dorzucę swoje 😉